Jak sprawdzić, czy Twoje mrówki są gotowe do hibernacji?

Mogłoby się wydawać, że gdy nadchodzi zima, mrówki wstawić należy do lodówki i przeczekać tak do wiosny, jednak nic bardziej mylnego! MyrmeLuna poleca skorzystanie z tabeli, dzięki czemu dowiesz się, czy Twoja kolonia naprawdę potrzebuje zimowania, czy może jednak lepiej poczekać jeszcze kilka tygodni.

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że hibernacja to odpoczynek od mrówczej codzienności – to sen zimowy. Jak wiesz, nie zawsze chce nam się spać, a w szczególności, gdy mamy jeszcze dużo pracy przed sobą – najpierw trzeba ją wykonać. Mrówki również muszą rozbudowywać gniazdo, zbierać pożywienie i troszczyć się o królową oraz jej potomstwo, by w jak najszybciej czasie powiększyć mrowisko. Umożliwi to bowiem dalszą reprodukcję, a także wzmocni kolonię, która później w naturze zwalczać będzie z pewnością inne, słabsze mrówki. Oczywiście w hodowli takie zdarzenia nie mają miejsca, ale pamiętajmy o tym, że nasza kolonia miała już wielu przodków, którzy żyli w warunkach naturalnych, dlatego wszystkie mrówki są przystosowane do życia w przyrodzie.

Kopiec rudych mrówek leśnych

Mrówki nie tracą również tego instynktu, więc nawet po wielu latach hodowli nie będzie wskazana hibernacja, bo to po prostu przerwanie sezonu, w którym kolonia może się przecież doskonale rozwijać. Jednak tak samo jak i my, mrówki wymagają odpoczynku. Jeśli nie mamy dużo koniecznej pracy, zazwyczaj staramy się odpocząć. Mrówki więc także w pewnym momencie zaczynają zaprzestawać swój rozwój i wtedy – im szybciej, tym lepiej – zacząć należy hibernację.

My – Hodowcy – mamy utrudnione zadanie, ponieważ naszych podopiecznych przygotowywać musimy do tego procesu samemu. Nie możemy więc włożyć pojemnika z kolonią od razu do lodówki. My również, nawet gdy nie mamy co robić, nie jesteśmy nagle w stanie zasnąć. Potrzebujemy przygotowań. W hodowli konieczna jest stopniowa zmiana temperatury, by mrówki najpierw poczuły zimę, a dopiero później zapadały w sen zimowy. Będzie to jak najbardziej optymalne.

W oparciu na coroczne obserwacje, stwierdzam, że najlepszym wskaźnikiem jest poniższa tabela:

Obserwację taką warto przeprowadzać co najmniej raz na dwa miesiące w sezonie, a od września/października, niekiedy potrzeba robić to raz na kilkanaście dni. Nie polecam hibernacji poniżej 40 punktów. Postaram się jednak wyjaśnić teraz wszystko, co jest zawarte w tej tabeli.

Wielkość kolonii: Nawet jeśli nie prowadzisz żadnego dziennika hodowlanego, możesz domyślać się, czy kolonia się powiększyła. Możesz poszukać zdjęć lub nawet przypomnieć sobie, czy było dużo potomstwa. Jeśli tak, to najprawdopodobniej kolonia znacząco urosła w stosunku do tego, co było rok temu. Wyjątek stanowi sytuacja masowego wymierania, gdy widzimy, że w naszej kolonii jest wielu osobników, którzy giną w ostatnim czasie – może to właśnie pora na hibernację? Jeżeli taka sytuacja miała miejsce np. kilka miesięcy temu, to kolonia nie mogła się znacząco powiększyć, ale jeśli widzisz, że teraz, nagle wiele robotnic umarło, to pewnie masz już mało potomstwa, a królowa nie ma fizogastrii (to pojęcie też wyjaśnię), zastanów się nad natychmiastowym wprowadzeniem okresu przygotowań do hibernacji.

Potomstwo: Tu musisz tylko umieć liczyć jajka, larwy i poczwarki. Jeśli są tylko jaja i larwy, ale nie ma poczwarek, to zapis wygląda następująco: TAK-TAK-NIE. czyli przyznajesz 10 punktów.

Fizogastria: To oznacza, że odwłok królowej jest “grubszy”, pojawiają się także żółte przerwy między tergitami, oraz sternitami, tak na zdjęciu (tu akurat jest to fizogastria bardzo duża)

MyrmeLuna ma nadzieję, że skorzystasz z tej tabeli, która ułatwi Ci tegoroczną hibernację.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *